• Wpisów:40
  • Średnio co: 93 dni
  • Ostatni wpis:9 lata temu, 09:58
  • Licznik odwiedzin:38 809 / 3848 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Nie było dnia żeby o nim nie myślała.. raz dobrze raz źle.. ale to, że nie potrafiła o nim nie myśleć świadczył jedynie o tym, że ciągle go chciała mieć tylko dla siebie.
 

 

lubiła tę myśl przed zaśnięciem.. myśl, której wiedziała, że zniszy mu życie.. napierw praca, potem zdrowie, na końcu ona... z tego podniecenia nie potrafiła zmrużyć oka...
 

 

Cały czas zastanawiała się co jest dla niej najlepsze... trwać przy kimś z kim być nie chciała marząc, że jej Ukochany się w końcu opamięta czy być samą i marzyć o tym samym... nie potrafiła się zdecydować.. więc trwała...
 

 

Twoje imię jest dla mnie najpiekniejszą piosenką.. szkoda, że taką smutną..
 

 

Zimowe wieczory były dla niej najgorsze. Wtedy zazwyczaj myślała o nim, o tym co mówił, zrobił. Przypomniało jej się, gdy ją zapytał:
- To co? Mam u Ciebie jakieś szanse?
- Zawsze - uśmiechneła się.

Szanse - pomyślała -hmm... jakby kiedykolwiek chciał je wykorzystać. Wzięła spory łyk wina i oparła głowę o zagłówek. Wpatrywala się tępo w tańczące płomienie. Zastanawiała się co by zrobiła, gdyby się zjawił i powiedział to, co tak pragnęła od niego usłyszeć. Dziwnym było to, że nie potrafiła znaleźć odpowiedzi. Kochała go, to wiedziała na pewno, ale nie wiedziała czy jest gotowa mieć po raz kolejny złamane serce. "Przecież on kocha tylko siebie" - pomyślała.
Z natłoku myśli wyrwał ją męski głos
- Kochanie, idziesz spać? - zapytał
- Tak, tylko dokończę pić wino. Ogrzej mi moją połowę łóżka, dobrze Misiu? - uśmiechneła się spoglądając na ciemną postać
- Lepiej nie...
- Dlaczego?
- ...bo jak będzie zimna to się do mnie przytulisz.
- Hehe, masz rację. To nie grzej - zachichotała.

Zamknęła książkę, jednym haustem wypiła reszte wina z kieliszka i poszła spać.
 

 
Mam w swoim sercu miejsce, gdzie znajdują się wszyscy, którzy odeszli z mojego życia i których kochałam... nazywam je cmentarzem osobliwości... Tobie postawię największy pomnik... najpiękniejszy... najlepszy... ale nie licz na to, że będe Cie tam odwiedzała...
 

 
-wiesz.. jest takie coś na świecie czego Ty nigdy nie poznasz.. to takie uczucie, którego nie jesteś w stanie w swoim sercu stworzyć.. to uczucie empatii.. wiesz czemu ? bo dla Ciebie najważniejszy zawsze będziesz Ty sam.. nigdy nie znajdziesz takiej kobiety, która będzie dla Ciebie ważniejsza niż wszystko i wszyscy inni.
 

 

Ja, świadoma praw i obowiązków oraz konsekwencji wynikających z poddaniu się uczuci miłosci uroczyście oświadczam,nigdy wiecej sie nie zakocham. swoją postawę dokumentuje wieloma latami porażek i zawodów miłosnych, rzeką wypłakanych łez, wielokrotnie zranionym, pękniętym, złamanym lub krwawiącym sercem. Swoje przekonania jestem skłonna przemyśleć pod jednym względem: gdy znajdzie się osoba, która zeche mnie obdarzyć bezgranicznym ww. uczuciem, podarować mi swoje serce i przyrzec trwać przy mnie do końca moich dni.
 

 

Kiedyś mnie pokochasz.. jeśli nie w tym życiu, to w przyszłym.. a ja Tobie powiem "Spierdalaj!".
 

 

Lubię tą świadomość, że uważasz mnie za sukę, bo przespałam się z Twoim kumplem.. wiem, że to Cię wkurza.. a przecież my nie przysięgaliśmy sobie miłości, wierności i uczciwości..nigdy nie byliśmy razem i nigdy tego też nie planowaliśmy.. więc to świadczy tylko o tym, że coś do mnie czujesz..prawda?
 

 
Każdy miewa takie chwile, w których czuje się bezbronny, bezradny, bezsilny.. w których pragnie jedynie usiąść i płakać albo rzucić się w ramiona ukochanej osoby i ze łzami w oczach mówić jak jest źle.. w takich chwilach, pragne żebyś był przy mnie... przy mnie.. a nie przy niej..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Są takie rzeczy, za które zwykłe "przepraszam" nie wystarcza.
 

 

Stała na brzegu jeziora.. przypomniała sobie jak stali tu kiedyś oboje.. pamiętała jego każde słowo, każdy dotyk, każde spojrzenie.. pamiętała wszystko sekunda po sekundzie.. zastanawiała się ile czasu musi upłynąć zanim te wspomnienia się zatrą... już nie mogła się tej chwili doczekać... czekała na nią jak dziecko czeka na wymarzony urodzinowy prezent.
 

 
-Wiesz,że miłość i nienawiść dzieli jedynie cieńka granica?
-Wiem.
-Natężenie uczuć się nie zmienia... zmienia się jedynie ich rodzaj. Chciałabym, żebyś wiedział, że bardzo Cię kiedyś kochałam.

I odeszła bez słowa, a on stał i patrzył za nią.. nawet przez moment zastanawiał się nad jej słowami. Gdy znikneła z horyzontu on postanowil iść na piwo. A ona tego dnia napotkała kogoś, komu mogła oddać swoje poranione serce do naprawy..
 

 
..z całego serca życzyła mu, żeby cały jego świat rozsypał się jak domek z kart... żeby zamienił się w ruine... żeby cierpiał tak, jak ona cierpiała, gdy odszedł bez słowa.. wiedziała, że wszechświat się na nim zemści.. a jeśli nie wszechświat to zrobi to ona.. zrobi to po cichu z ukrycia.. nawet nie bedzie wiedział co się stało i dlaczego.. na samą myśl o tym jakie ma możliwości przez jej ciało przechodziły dreszcze.. z ekscytacji nie mogła spać.. wiedziała, że jest za wcześnie, aby zadziałać.. wiedziała, że zachowywała się jak seryjny morderca planujący kolejny atak na bezbronną ofiarę... ale po tym, jak ją potraktował, tak właśnie się czuła-jak ofiara błagająca o życie bezlitosnego oprawce... tylko oprawcą okazał się człowiek, którego bezgranicznie kochała...
 

 
to, że czasem o Tobie myślę,
to, że czasem o Tobie śnię,
to, że czasem za Tobę tęsknię
jeszcze nie oznacza, że Cie kocham..
po prostu kocham to uczucie jakie towarzyszyło naszym chwilom.. tą radość, że znów Cie zobacze..
powtarzam "nie kocham Cię" i mogę powtorzyć jeszcze sto razy.."nie kocham Cię","nie kocham Cię","nie kocham Cię"...)"nie kocham Cię"...

jebana autosugestia-nie działa...
 

 
..była szczęśliwa, miała poukładane życie, niczego jej nie brakowało. Tak myslała dopóki go nie spotkała. Był przystojny i niebywale męski. Sądziła, że jest pewna siebie, ale wystarczyło jedno jego spojrzenie, aby jej buzia się zarumieniła. Chwile z nim spędzone były dla niej najcenniejsze. Jednak przyszedł dzień kiedy on złamał jej serce i jej całe życie rozpadło na kawałki. Długo nie wiedziała co ze sobą zrobić i jak je pozbierać. Pragneła by do niej wrócił.. wrócił do niej? przecież tak naprawde nie byli razem.. chciała po prostu go mnieć znów przy sobie.

Mineło troche czasu. Gdy próbowała pozbierać połamane kawałki znowu pojawił się on. W jednej chwili jej życie znowu nabrało kolorów. Nie powiedziała mu jak bardzo tesknila i jak bardzo ją skrzywdził... po prostu upajała się każdą wspólną chwilą. Może zrobiła błąd nie mówiąc mu o tym, może wtedy by nie zbił lustra jej życia po raz kolejny.. i po raz kolejny nieświadomie.

Wszystko w co wierzyła przez ten cały czas, rozpadło się w drobne kawałki. Postanowiła czekać.. miała nadzieje, że on znów do niej przyjdzie i uratuje ją z opresji. Czekała... i czekała. Minęło sporo czasu zanim zrozumiała, że on nie wróci. Postanowiła naprawić to, co zostało z jej życia. Zaczęła zbierać okurzone elementy z ziemi. Zaczeła je układać, ale nie miała wzorca.. szablonu, z którym byłoby znacznie łatwiej. Samoocena...znalazla miejsce między pozytywnym myśleniem a optymizmem, który leżał obok radości z życia. Siedziała i trzymała w rekach kawałek z jego imieniem. Długo zastanawiała się czy chce znaleźć miejsce dla tego kawałka. Probowała go umieścić pomiędzy miłością, przyjaźnią a zaufaniem.. ale nie pasował. Odłożyła go obok kawałka "wspomień". tam pasował idealnie.

Znalazł sobie inna.. zdawał się być szczęsliwy.
Ona też miała kogoś.. na pewno była szczęśliwa.
Gdy po raz kolejny jej życie zbiżało się ku upadkowi, wiedziała, że to jego wina.. wiedziała, że on to wszystko zrobił, tylko teraz zrobił to świadomie... z premedytacją i nieokreśloną radością... Pomyslała "do trzech razy sztuka" i znienawidziła go. Teraz jego uśmiech w każdym calu wydawał się szyderczy.. spojrzenie było przepełnione wyższością i dumą. Nie dała za wygraną.. pozostała szczęsliwa, ale ciągle dręczyło ją jedno pytanie: "Dlaczego on to zrobił?"
  • awatar sordidus: smutne, ale bardzo podoba mi się styl w jakim piszesz. Mam nadzieję, że znajdzie odpowiedniejszy kawałek, z innym imieniem i da mu szansę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
obiecałeś, że nie wyrzucisz mnie ze swojego życia.. ale to jednak zrobiłeś..
obiecałeś, że nie wurzycisz mnie ze swojego życia po raz kolejny... ale ponownie to zrobiłeś..
cios za ciosem.. kopniak za kopniakiem..
a nocami zastanawiam się czemu Cie jeszcze kocham..

powinnam cieszyć, bo za każdym kopniakiem jestem dalej niż byłam.. ale jakoś nie potrafie. Nie umiem się cieszyć z tego co już w życiu osiągnełam..Czy ja jestem dziwna? Możliwe, ale poczucie tej wyjątkowości jakoś nie poprawia mi humoru.. a może jestem najzwyklejszą kobietą, bo przecież każna z nas miewa takie myśli.. nie wiem..
 

 
Mimo wszystko żałowała, że tak pięknie rozpoczęta znajomość tak szybko i paskudnie się skończyła. Przeklinała własną naiwność, a ból upokorzenia rozsadzał jej serce. Wmawiała sobie, że on nic ją już nie obchodzi. Bez skutku- nadal cierpiała.
  • awatar niemanieba: czuje sie jakby u mnie miało to zaraz nastąpic...
  • awatar I Hate Life: niestety w moim przypadku też bardzo prawdziwe..
  • awatar roxunia: z jednej strony śliczne słowa, z drugiej bardzo smutne..:(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Byli znajomymi od wielu lat. Widywali się dość często. Oboje byli z kimś związani. Nie rozmawiali o tym, co między nimi się zdarzyło. Nosili w pamięci wspólnie spędzone chwile. To był ich mały sekret. Zdawałoby się, że o wszystkim zapomnieli. Może to ilość alkoholu, jaką w siebie wlała sprawiła, że miała odwagę zapytać się o coś, co ją męczyło od lat.
- Czy myślisz czasem o mnie? O naszych wspólnych nocach? – spytała.
- Tak – odpowiedział.
- Tęsknisz za tym? - zażartowała.
- Tak, bardzo – odparł spokojnie.
Przestała się śmiać i popatrzyła na niego.
- Chyba nie mówisz tego poważnie?
- Mówię prawdę.
Przez chwile patrzyła na niego nie wierząc w to, co usłyszała.
- Chciałbym znów móc Cię dotknąć, pocałować. Czuć Twoje ciało, Twój zapach, Twój oddech na sobie. Z nikim mi nie było tak dobrze jak z Tobą. Pragnę czuć, że jesteś tylko moja. Po prostu brakuje mi Ciebie.- dokończył.
Odgarnął jej włosy i wpił się w jej usta, których od dawna pragnął. Na te słowa czekała bardzo długo. Nie broniła się przed jego pocałunkami. Pragnęła go od wielu lat, od tej chwili, gdy uzgodnili, że zostaną tylko przyjaciółmi. Tej nocy zrozumiała, jak bardzo go pożąda i kocha.
- Tęskniłam– wyszeptała i oddała się jego ustom.
 

 
To co że pamietam dokładnie zapach jego bluzy, kształt jego ust i jego czułe ramiona... Tego się nie zapomina nawet po latach... Pamiętam nawet zapach powietrza...

...czasem wolałabym zapomnieć...
 

 
Coś między nami było..nawet było dużo.. gnaliśmy ku sobie jak spragniony człowiek na pustyni gna do wodopoju.. on to czuł i ja to czułam.. potem przestał się odzywać... znienawidziłam go, ale jednocześnie nadal coś do niego czułam.. nie wiem czy była to miłość czy cholerne zauroczenie, ale bolało jak diabli..
...rozumiał, że był idiotą.. przeprosił i było znów cudnie... pare tygodni temu zrobił to samo.. powiedziałam sobie, że nie wybacze mu tym razem.. ale nadal boli
  • awatar la gaviota: boli i tak szybko ci nie przejdzie znam to czasem bol jest tak wielki ze nieda sie go przezyciezyc.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Może na początek coś wiecej o mnie...
Od poczatku życie mnie nie oszczędzało w doświadczeniach..
Mając 18 lat, a było to juz jakiś czas temu, czułam się jakby miała lat conajmniej 40, miałam również statystycznie większy bagaż doświadczeń..
Jako dziesięcioletnia dziewczynka, wraz ze śmiercią mojego taty, na zawsze pożegnałam się z dzieciństwem..
Dodatkowo kolejne wielkie porażki życiowe sprawiły, że już nigdy nie było tak samo i ja też nie byłam taka sama..
Ostatnio ponownie życie przeprowadziło zamach na moje szczęście w JEGO postaci..