• Wpisów: 40
  • Średnio co: 93 dni
  • Ostatni wpis: 9 lat temu, 09:58
  • Licznik odwiedzin: 38 805 / 3849 dni
 
ihatehim
 
I Hate Life: ..była szczęśliwa, miała poukładane życie, niczego jej nie brakowało. Tak myslała dopóki go nie spotkała. Był przystojny i niebywale męski. Sądziła, że jest pewna siebie, ale wystarczyło jedno jego spojrzenie, aby jej buzia się zarumieniła. Chwile z nim spędzone były dla niej najcenniejsze. Jednak przyszedł dzień kiedy on złamał jej serce i jej całe życie rozpadło na kawałki. Długo nie wiedziała co ze sobą zrobić i jak je pozbierać. Pragneła by do niej wrócił.. wrócił do niej? przecież tak naprawde nie byli razem.. chciała po prostu go mnieć znów przy sobie.

Mineło troche czasu. Gdy próbowała pozbierać połamane kawałki znowu pojawił się on. W jednej chwili jej życie znowu nabrało kolorów. Nie powiedziała mu jak bardzo tesknila i jak bardzo ją skrzywdził... po prostu upajała się każdą wspólną chwilą. Może zrobiła błąd nie mówiąc mu o tym, może wtedy by nie zbił lustra jej życia po raz kolejny.. i po raz kolejny nieświadomie.

Wszystko w co wierzyła przez ten cały czas, rozpadło się w drobne kawałki. Postanowiła czekać.. miała nadzieje, że on znów do niej przyjdzie i uratuje ją z opresji. Czekała... i czekała. Minęło sporo czasu zanim zrozumiała, że on nie wróci. Postanowiła naprawić to, co zostało z jej życia. Zaczęła zbierać okurzone elementy z ziemi. Zaczeła je układać, ale nie miała wzorca.. szablonu, z którym byłoby znacznie łatwiej. Samoocena...znalazla miejsce między pozytywnym myśleniem a optymizmem, który leżał obok radości z życia. Siedziała i trzymała w rekach kawałek z jego imieniem. Długo zastanawiała się czy chce znaleźć miejsce dla tego kawałka. Probowała go umieścić pomiędzy miłością, przyjaźnią a zaufaniem.. ale nie pasował. Odłożyła go obok kawałka "wspomień". tam pasował idealnie.

Znalazł sobie inna.. zdawał się być szczęsliwy.
Ona też miała kogoś.. na pewno była szczęśliwa.
Gdy po raz kolejny jej życie zbiżało się ku upadkowi, wiedziała, że to jego wina.. wiedziała, że on to wszystko zrobił, tylko teraz zrobił to świadomie... z premedytacją i  nieokreśloną radością... Pomyslała "do trzech razy sztuka" i znienawidziła go. Teraz jego uśmiech w każdym calu wydawał się szyderczy.. spojrzenie było przepełnione wyższością i dumą. Nie dała za wygraną.. pozostała szczęsliwa, ale ciągle dręczyło ją jedno pytanie: "Dlaczego on to zrobił?"

Nie możesz dodać komentarza.